Obudziłam się z tym złym poczuciem ... Myślałam, że to dlatego, że późno poszłam spać :( Myliłam się i to ostro ;x
***
Poszłam do swojego pokoju, jakby nigdy nic ; wzięłam swoje rzeczy, ubrałam się i uczesałam, wymalowałam. Z drugiej strony byłam zadowolona, że jesteśmy parą - ja i Anders <3 Wiedziałam że on też jest z tego zadowolony. Coś mnie skusiło i poszłam do Andersa :) Zapukałam ale nikt nie otwierał. Postanowiłam otworzyc drzwi i zajrzeć. Tego się nie spodziewałam. Zastałam śpiącego Andersa z jakąś dziewczyną.. Zaczęłam ryczeć jak głupia.. Przez to obudziłam Andersa i tą.. No wiecie kogo. Wybiegłam z pokoju i zalałam się łzami. Pobiegłam do Luelli. Wcześniej jednak dogonił mnie Andreas.
- To nie tak jak myśłisz - wyszeptał.
- A jak ?
- To było ..
- Nieważne. Myślałam że ze mną będzie inaczej. Byłam głupia i naiwna.
- Są szanse na ..
- NIE ! Po tym co zrobiłeś ? Nie ma mowy. Wracam do Hiszpanii.
- Nie, proszę !
- Nie masz na to wpływu sry. Noe odzywaj się do mnie, nie pisz. Uznajmy, że nic nie było.
- Ale ja tak nie mogę !!
- Trudno. Idę bo nie chcę z tobą gadać.
- Poczekaj.!
- Spieprzaj.
Zalana łzami poczułam złosć. Z początku chciałam mu wybaczyć, ale pomyślałam ,, NIE ! Tacy ludzie nie zasługują na nic. '' W jednym momencie cała miłośc,zauroczenie minęło xD Nie było mnie, nie było jego, NIE BYŁO NAS.
Tusz do rzęs rozlał mi się po całej twrzy. Poszłam do łazienki i się ogarnęłam, zeby nie pokazać się w takim stanie Luelli.
Po kilku minutach weszłam zrozpaczona do Luelli. Jej mina była taka, jakby zobaczyła ducha.. ALE TO BYŁAM NIESTETY JA.
- Ale.. Ale co ci się stało ? :O - zapytała Luella.
- Jak myślisz.? Wiedziałam że ON TAKI JEST :(
- Idiota jeden -.- Jeszcze mu pokażemy!
- Nie.. Postanowiłam - mówiłam ze łzami - że nie będę się mścić. Zapomnę o tym , zapomnę o nim i wszystko będzie HAPPY.
- Ty go kochasz?
- * Kochałam. Przekreśliłam wszystko nie chcę go znać. Tego nie da się wybaczyć.
- A co w ogóle zrobił ?
- Spał z jakąś dziewczyną .. Byli nadzy. :(
- Drań.. Nie wybaczę mu tego nigdy !
- Nie ty jedyna. Zresztą czego ja się spodziewałam ? Z KAŻDĄ tak postępował xD
- Ze mną podobnie..
- No niestety.. Ale to moja wina.
- Nie, to nie twoja. :)
- Nawet nie wiesz co wtedy czułam.
- Wiem, niestety ..
- Skąd ?
- Nie.. nieważne.
- Jak chcesz.
W tym momencie zadzwonił telefon. Była to moja siostra Ewa. Ewa z Luellą przyjaźnią się, jednak nie tak jak ja Luellą, żadko się widują. Zrszetą Ewa nie może jezdzic ze mną - ma dopiero 17 lat. My 23 więc jesteśmy nieco starsze i MĄDRZEJSZE, haha :D
Odebrałam i powiedziałam, żeby zadzwoniła na Skypie to pogadamy z Luellą.
Włączyłam laptopa i zaczęłyśmy rozmawiać. Udawałam, że wszystko jest dobrze.. Wtedy Ewa zapytała czy wracam do Hiszpanii. Wtedy się zastanowiłam i powiedziałam, że .. Nie. Zostaję bo tu mi jest dobrze. Kłamałam, ale inaczej nie mogłam. Wtedy Ewę zawołała mama i musiała iść.
- Ale.. powiedziałaś Andersowi, że wracasz do domu - powiedziała Luella.
- Muszę to jescze przemyśleć, to za trudne dla mnie.
- Zostań , proszę..
- Wsumie.. co będę robiła w domu ? Tu, w Norwegii studiuję już ostatni rok, zaraz skończę. Zostały mi tylko 2 miesiące :D
- To?
- To zostaję :))
----------------------------------------------------------------
Kilka słów o mojej i Lueli sytuacji naukowej :
Jak miałyśmy 4 lata zaczęłyśmy chodzić do 1 klasy. Wcześnie, wiem ale taki jest system w innych państwach :P (( Tak szczerze to nie wiem, ale nie będę postarzała Luelli i Isabel :D ~ moje słowa, Ani :D )) Dlatego w tak mlodym wieku kończymy studia :P
---------------------------------------------------------------
- Nie pożłujesz tej decyzji.
- Oby :D
- Może pójdziemy gdzieś ?
- Nie mogę na 15 idę na uczelnię. :/ Nie mogę zaniedbać nauki, wkońcu jestem przyszła prawniczką :>
- Hhahha, idź, paa.
- Paa !
Poszłam sobie na uczelnię, a tam ktoś mi odsawił taki przypał, przez który każdy zaczął pytać sięo co mu chodzi. Tak, to był Anders. Ale jego zachowanie przeszło wszystko. Pozułam że jestem w wielkim niebezpieczeństwie... ...
Cdn.
środa, 10 czerwca 2015
poniedziałek, 1 czerwca 2015
Rozdział piąty { 5 }
- Idziemy poszukać Luelli ? - zapytałam.
- No raczej. Muszę jej to jakoś powiedzieć.
- No to chodźmy.
Wyszliśmy z hotelu. Andi próbował mnie złapać za rękę ale dałam mu do zrozumienia, że nie chcę tego. Za rogiem widzieliśmy zapłakaną Luellę.
- Luella.. - powiedziałam.
- Tak ?
- Bo ja ..
- Andreas, idz chce z Isabell zostać sama.
- Idę już. - powiedział Andi.
- Tak więc, Isa, wybaczam Ci. To między mną a Andim nie miało sensu. Łudziłam się że go kocham. Wiesz przecież jaki jest przystojny. Fajnie by było go mieć przy sobie.
- Choćby nawet, przepraszam nie powinnam tego robić.
- Wiem, ale wybaczę Ci :) Jesteś w końcu moją przyjaciółką.
- Zgoda ?
- Zgoda :D
Przytuliłyśmy się. Poczułam ulgę na sercu :)) Fajnie że się już nie kłócimy. Wtedy zza rogu wyskoczył Andi. Powiedziałyśmy zeby jeszcze na chwilę poszedł. Rozmawiałyśmy o Maćku i o Andim. Maćka uznałyśmy za kompletnego debila. Zresztą Andi też nie był bez winy, zwałszcza że opowiedziałam jej rozmowę między Andim a Maćkiem. Luella była w szoku. Nie posądzała by go o to .
- Iabell idziemy do hotelu ?
- Jasne.
- Do czyjego pokoju ?
- Do mojego .
- ok.
- Ale wiesz co .. ja nwm czy do konca kocham Andreasa..
- Może to tylko złudzenie jak u mnie..
- Ale chyba nie. jak zaczelam go calowac poczułam, ze to jest to , czego chce.
- No ja właśnie odwrotnie. Jakby na przymus.
Lekko się uśmiechnęłam. Weszłyśmy do hotelu. Było już ok. 20;00 więc postanowiłam że zostanę na noc w pokoju Luelli. Zrobiłyśmy ,, babski wieczór '' .
***
Było megaa. Zaparzyłyśmy herbatkę i zrobiłyśmy ciasto.
- Dupa nam urośnie, hah :3
- Trudno, raz sie zyje.
- Zaden nas nie zechce. :D
- Trudno, ja juz nie zmaierzam mic zadnego chlopaka przez dluuuugi czas.
- Wsumie, to ja chyba też, jesli z Andim nie wypali :D
- Wypali, wypali.
- Która jest godzina ?
- 23;50, a co ?
- nic, nic , tylko chce mi sie spać :P
- co ty ! To dopiero początek :D
- Masz jakieś horrory ?
- pewnie ze mam :D poczekaj chwilę.
- Mam ,, piłę '' , oglądamy ? :P
- Pewnie.
I tak przez kilka godzin oglądałyśmy, po czym zasnęłyśmy.
***
Następnego dnia obudziłam się jakaś taka inna. Miałam złe przeczucia, tylko nie wiedziałam dlaczego. Po kilkunastu minutach się dowiedziałam że miałam faktycznie złe przeczucia...
- No raczej. Muszę jej to jakoś powiedzieć.
- No to chodźmy.
Wyszliśmy z hotelu. Andi próbował mnie złapać za rękę ale dałam mu do zrozumienia, że nie chcę tego. Za rogiem widzieliśmy zapłakaną Luellę.
- Luella.. - powiedziałam.
- Tak ?
- Bo ja ..
- Andreas, idz chce z Isabell zostać sama.
- Idę już. - powiedział Andi.
- Tak więc, Isa, wybaczam Ci. To między mną a Andim nie miało sensu. Łudziłam się że go kocham. Wiesz przecież jaki jest przystojny. Fajnie by było go mieć przy sobie.
- Choćby nawet, przepraszam nie powinnam tego robić.
- Wiem, ale wybaczę Ci :) Jesteś w końcu moją przyjaciółką.
- Zgoda ?
- Zgoda :D
Przytuliłyśmy się. Poczułam ulgę na sercu :)) Fajnie że się już nie kłócimy. Wtedy zza rogu wyskoczył Andi. Powiedziałyśmy zeby jeszcze na chwilę poszedł. Rozmawiałyśmy o Maćku i o Andim. Maćka uznałyśmy za kompletnego debila. Zresztą Andi też nie był bez winy, zwałszcza że opowiedziałam jej rozmowę między Andim a Maćkiem. Luella była w szoku. Nie posądzała by go o to .
- Iabell idziemy do hotelu ?
- Jasne.
- Do czyjego pokoju ?
- Do mojego .
- ok.
- Ale wiesz co .. ja nwm czy do konca kocham Andreasa..
- Może to tylko złudzenie jak u mnie..
- Ale chyba nie. jak zaczelam go calowac poczułam, ze to jest to , czego chce.
- No ja właśnie odwrotnie. Jakby na przymus.
Lekko się uśmiechnęłam. Weszłyśmy do hotelu. Było już ok. 20;00 więc postanowiłam że zostanę na noc w pokoju Luelli. Zrobiłyśmy ,, babski wieczór '' .
***
Było megaa. Zaparzyłyśmy herbatkę i zrobiłyśmy ciasto.
- Dupa nam urośnie, hah :3
- Trudno, raz sie zyje.
- Zaden nas nie zechce. :D
- Trudno, ja juz nie zmaierzam mic zadnego chlopaka przez dluuuugi czas.
- Wsumie, to ja chyba też, jesli z Andim nie wypali :D
- Wypali, wypali.
- Która jest godzina ?
- 23;50, a co ?
- nic, nic , tylko chce mi sie spać :P
- co ty ! To dopiero początek :D
- Masz jakieś horrory ?
- pewnie ze mam :D poczekaj chwilę.
- Mam ,, piłę '' , oglądamy ? :P
- Pewnie.
I tak przez kilka godzin oglądałyśmy, po czym zasnęłyśmy.
***
Następnego dnia obudziłam się jakaś taka inna. Miałam złe przeczucia, tylko nie wiedziałam dlaczego. Po kilkunastu minutach się dowiedziałam że miałam faktycznie złe przeczucia...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)