wtorek, 25 sierpnia 2015

Rozdział dwunasty {12}

Szpital, Warszawa 20.10.2014 r. 

Z pamiętnika wybawcy Izabeli i Andrzeja : 

Wyszłam z meczu jakby nigdy nic. Chciałam po prostu przed halą zdobyć kilka autografów. Najbardziej zależało mi na autografie Andrzeja Wrony. Gdy zobaczyłam, że wychodzi z wybranką swojego serca od razu wybiegłam za nimi. Nie dane mi jednak było spokojne podejście do nich. Pojechali gdzieś a ktoś zaczął ich gonić. Nie dawałam za wygraną, więc i ja pojechałam za nimi. Usłyszałam jakąś dziwną rozmowę : 


- Myśleliście, że mi uciekniecie ? - zapytał nieznajomy 
- Dlaczego mi to robisz? - zapytała Iza
- Nie dam ci spokoju. Skoro ja nie będę szczęśliwy, to i ty nie będziesz! Proste jak dwa razy dwa. - odpowiedział 
- Odejdź od niej ! - krzyknął Andrzej 
- Bo co mi zrobisz? Tylko mnie dotkniesz a twoja kariera siatkarzyka legnie w gruzach. 
- Andrzej, idziemy ! Szybko ! - wykrzyczała Iza
- Uważaj bo mi uciekniecie ! - zaczął nadaj krzyczeć nieznajomy, chociaż co raz bardziej go rozpoznawałam. 

Wtedy Iza i Andrzej upadli. Zupełnie nie wiedziałam co robić. ON uciekł z miejsca wypadku. Miałam kompletny mętlik w głowie ! Co robić ? Uciec? Na pewno nie! Pomóc? Wypadałoby ! Ale sama ? Muszę zadzwonić na pogotowie. Wtedy wybrałam numer 999 i zadzwoniłam na pogotowie. Jednak to nie był koniec. Wtedy spostrzegłam, że Iza ma trudności z oddychaniem. Wtedy już nie było wyboru. Musiałam zacząć udzielać pierwszej pomocy. Z początku było źle. Nawet bardzo. Nie było żadnej reakcji z jej strony. Jednak ostatkami sił zaczęłam dalej robić masaż serca. ,, Jest ! Udało się ! '' - wykrzyczałam gdy Izabela zaczęła na nowo oddychać. Wtedy przyjechało pogotowie i ich zabrali. Opowiedziałam ratownikowi medycznemu o wszystkim co się stało. Przede wszystkim zapamiętałam te słowa : ,, Dzięki pani, pani Izabela przeżyła. Mogło się skończyć najgorszą wersją '' . Te dwa zdania zostaną mi w sercu na zawsze. Jak już mieli odjeżdżać zapytałam się o adres szpitala do którego jadą. Lekarz podał mi adres, a tam pojechałam. 

Gdy już byłam na miejscu zobaczyłam jak przewożą Izabelę na operację. Niestety nie udzielono mi żadnej informacji, bo nie jestem z nią spokrewniona. Wtedy zobaczyłam, że na sali leży Andrzej Wrona. Był podpięty tysiącami kabelików. Jego stan był bardziej stabilny. W pewnym momencie zaczął odzyskiwać przytomność. Wtedy wokół niego stanęło kilku lekarzy. Patrzyli do niego z uśmiechem. Wtedy Andrzej otworzył szeroko oczy, uśmiechnął się i zapytał : ,, GDZIE JEST IZABELA !? '' - po tych słowach uśmiech z twarzy zszedł momentalnie. Lekarz wydusił z sibie dwa słowa : ,, Jest operowana '' . A po chwili dorzucił ,, Jej stan jest krytyczny. Może się pan spodziewać najgorszego. '' . Wtedy Andrzej zaczął ryczeć. Chłopaki nie płaczą? Zdecydowanie jestem na ,, nie '' jeśli chodzi o to sformułowanie. Co by każdy mężczyzna zrobił gdyby się dowiedział, że kobieta jego życia właśnie umiera na stole operacyjnym ? Załamałby się. 

** Z perspektywy Andrzeja, Szpital, Warszawa 20.10.2014 **

Teraz, kiedy wszystko się układa na nowo życie daje mi tak cholernie w kość. Szpital, krytyczny stan mojej ukochanej. A przez kogo ? Przez tego, którego się poznałem z Izą, czyli nikogo innego jak Andreasa Wellingera. Ten gość naprawdę jest psychiczny. Ale skąd on na początku sezonu znalazł się w WARSZAWIE ?! Zresztą nie ważne. W tym momencie na salę przywozili moją kochaną Izę. Była bardzo obolała, zmęczona i bez ... sił do życia. Podejrzewałem to, co najgorsze. Czyli, że Iza nie żyje. Na szczęście się myliłem !  Wyglądała uroczo, choć i tak wolę milion razy więcej jakby się tutaj nie znajdowała. Po tym na salę weszła równie piękna kobieta. 

- Przepraszam, a pani to kto ? - zapytałem. 
- Jakby to powiedzieć.. Według lekarza uratowałam Izabeli życie. Według mnie to był mój obowiązek pomóc jej, jak i panu. 
- Na.. naprawdę ? Nawet pani nie wie jak pani dziękuję ! 
- Jaka pani..- uśmiechnęła się - Jestem Julia Tubiak. Nie KUBIAK tylko TUBIAK. 
- Andrzej Wrona, miło mi ;)) 

Julka przysiadłą obok Izabeli. Chwyciła Izę za rękę. 

Wtedy Iza zaczęła odzyskiwać przytomność !! Była to jedna z najwspanialszych chwil w moim życiu. Wtedy od nowa zaczęła się nadzieja na lepsze nasze wspólne życie. Bez kłopotów, zmartwień, zagrożenia. 

Jednak najgorsze w tym wszystkim było to, że to moja wina. Nie obroniłem jej. Nawet nie wiedziałem co się ze mną dzieje. Teraz wszystko się ułoży... Od nowa, na lepsze i piękniejsze ! 

*** Perspektywa Izy *** 

Budzę się. Wszystko dookoła się kręci. Zamykam ponownie oczy i tylko słucham. Słyszę tylko rozmowę jakiejś kobiety z Andrzejem. Nie mam nawet sił się przysłuchiwać. W końcu otwieram oczy. Zauważają to Andrzej i dziewczyna o imieniu Julia. Tylko to zdołałam usłyszeć wyraźnie. 

Wtedy do mnie podeszła Julia i chwyciła mnie za rękę. Uśmiechnęłam się do niej. 

- Julia jestem, miło mi. - powiedziała dziewczyna.
- Izabela, mi również. - odpowiedziałam resztkami sił. 
- Nigdy nie zapomnę tego momentu, gdy cię reanimowałam. 
- Dziękuję bardzo, nawet nie wiesz jak bardzo jestem ci wdzięczna. 
- To był mój obowiązek. 
- To nie był obowiązek, to była dobra wola. Po prostu dziękuję, na pewno to pani kiedyś wynagrodzę. 
- Zapiszę ci mój numer, jeszcze kiedyś się spotkamy. - Julka wyjęła kartkę i na niej zapisała ciąg dziewięciu cyfr, które później położyła mi na mojej półce. 

Po tym Julka wyszła z sali i nam, mi i Andrzejowi, pomachała.  

Była godzina 2, więc do Andrzeja zdołałam się jedynie uśmiechnąć, po czym odpłynęłam nie wiedząc kiedy.

** Na drugi dzień ** 

Wstałam i pierwsze co zrobiłam, to popatrzyłam czy obok mnie jest Andrzej. Niestety go nie było...
Poprosiłam pielęgniarkę o wózek inwalidzki, bo nie  miałam siły chodzić o własnych siłach. To co później zobaczyłam było dziwne a za razem mega śmieszna. Nie wiedziałam czy mam się śmiać, czy płakać ;pp  

------------------------------------

Witam Was z 12 ^^ Powoli zbliżam się ku końcowi tego opowiadania ;)) Jeśli dobrze pójdzie zakończę go w najbliższych kilku rozdziałach. 

Pozdrawiam, Ania :)) 





6 komentarzy:

  1. Hahah TUBIAK dojebałaś kochana :"D
    Do następnego buziaczki :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Hahahaha Julia T... :D
    Wspanialy rozdzial. :3

    OdpowiedzUsuń
  3. Super rozdział ;* Julia Tubiak najlepsza xD

    OdpowiedzUsuń